Schizofrenia (fragment)
Wzmaga się we mnie piekło, które trudno opisać słowami. Choroba pożera mój umysł i podcina moje delikatne wronie skrzydła. Moje oczy łzawią, a przecież tylko dzięki nim mogłam spokojnie wędrować przez tę ciemną dolinę utrapień i boleści. Co bez nich pocznę, kim się stanę w tej matni? Wokół mnie niezrozumiałe rozmowy zawieszone w wilgotnym mroku, które staram się odszyfrować, złamać ich złowrogi kod.
Jak długo chorujesz na schizofrenię?
OdpowiedzUsuńOd bardzo dawna. Całe może życie naznaczone jest jej piętnem.
Usuń